o mnie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brytyjskie seriale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brytyjskie seriale. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 kwietnia 2016

Historia i kultura, czyli brytyjskie mini-seriale, które bawią i uczą jednocześnie



Dzisiejszy wpis postanowiłam poświęcić trzem brytyjskim mini-serialom dramatycznym, których wspólnym mianownikiem jest próba ukazania prawdziwych losów grupy ludzi, których działania odcisnęły piętno na nowożytnej historii Zjednoczonego Królestwa. Mimo że seriale historyczne tworzy się masowo  praktycznie we wszystkich krajach świata, nie bez przyczyny wybrałam tutaj akurat produkcje z Wysp. Brytyjska telewizja publiczna, również ze względu na swoją misję edukacyjną, do perfekcji opanowała tworzenie fabuł traktujących o tematach politycznie i kulturowo ważnych, których oglądanie dostarcza nie tylko rozrywki, ale również poszerza horyzonty. Muszę przyznać, że sporo wiedzy którą obecnie posiadam na temat brytyjskiej kultury (szczególnie sztuki) wzięło się z tego, że kiedyś gdzieś obejrzałam jakiś film albo serial, co dało mi podstawowe informacje i skłoniło do dalszego zgłębiania tematu na własną rękę. Opisywane przeze mnie mini-seriale stanowią doskonały przykład takiego właśnie zjawiska. Polecam je serdecznie zarówno ze względu na ciekawe i pouczające fabuły, co i doskonałe aktorstwo. BBC umie w takie rzeczy, wiadomo. 

Spoilerów oczywiście nie ma. 

poniedziałek, 7 marca 2016

Pozornie szczęśliwa dolina, czyli dlaczego warto oglądać Happy Valley [recenzja]



Być może jest to dla Was zaskakująca wiadomość, ale dzisiejszy wpis poświęcony jest jednemu z najbardziej chwalonych brytyjskich seriali ostatnich lat. Happy Valley, autorski projekt scenarzystki Sally Wainwright, spotkał się ze znakomitym przyjęciem krytyków i widzów, którzy okrzyknęli go mianem „brytyjskiego Fargo”. Produkcja zgarnęła nagrodę BAFTA w kategorii Best Drama Series (czyli najważniejsze serialowe wyróżnienie na Wyspach!), ale nie zyskała światowego rozgłosu na miarę Luthera czy Broadchurch. Trudno to zrozumieć, bo mówimy tu o naprawdę świetnej telewizji. Serial powrócił całkiem niedawno z drugim sezonem, utwierdzając widzów w przekonaniu, że warto było czekać prawie dwa lata na kolejne epizody. Świetny poziom odcinków wyświetlanych obecnie przez BBC One umocnił mnie w zdaniu, że jest sens o Happy Valley napisać. Warto przedstawiać ten serial jak największej liczbie fanów dobrej telewizji. Fanów, którzy zasiadając do oglądania na pewno nie będą zawiedzeni. 

czwartek, 3 marca 2016

What the Dickens?! czyli Grantchester powraca i zachwyca na nowo [recenzja]

Śledzący facebooka Mind the Galaxy być może zwrócili uwagę na przewijające się w ostatnim czasie posty dotyczące serialu o enigmatycznym tytule Grantchester. Część z Was pewnie już wie, że to jedna z moich ukochanych produkcji z Wysp, na której kontynuację czekam już od dłuższego czasu. I to tylko ze względu na Jamesa Nortona w głównej roli. Grantchester to serial na wskroś brytyjski, wyjątkowo ciepły i (jakkolwiek to brzmi w kontekście wątków kryminalnych) przyjemny. Owa wyprodukowana przez telewizję ITV produkcja powróciła właśnie z drugim sześcioodcinkowym sezonem, i jeśli jeszcze nie widzieliście pierwszego, nie ma lepszej okazji aby zabrać się za nadrabianie. Trailer znajduje się tutaj.

Wpis dedykuję mojej Ani, bo przekonanie Jej do Grantchester zajęło mi łącznie jakieś 30 minut. Resztę zrobiły gify z tumblr.